Ciekawostki, Zrób to sam, Dziennik Iskierki, Zabawa, Sesja zdj.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Już jutro.

Tak ruia zakończyła się dość nie miło dla mojego taty i brata. Ponieważ Iskra na zakończenie swoich godów postanowiła obsikać ich łóżka. Całe szczęście jakoś obszernie ich nie pomoczyła, ale jak to ona zakończyła z przytupem. Przez te cztery dni rui, męczyliśmy się my i kot. Więc postanowiłam ją wykastrować. Jutro jedziemy do veta na zabieg. I bardzo się denerwuję, nie tyle co operacją a co będzie po niej. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni. Choć Iskra mogła by się zrobić większą przylepą. No nic, trzymajcie kciuki i dobranoc.

1 komentarz:

  1. Haha nie sądziłam, że ruja u kota może być tak doskwierająca :D

    OdpowiedzUsuń